W Pustyni i w Puszczy. To moja lektura. Dzisiaj chce już ją skończyć. Jestem na 198str. a ona ma 255, ale i tak pani nie chciała żebyśmy ją czytali przez ferie. Bo są one po to żeby odpoczywać :D i da nam jeszcze z jakieś 2tyg., ale ja ją właśnie przeczytałam przez ferie, bo jak jest szkoła i nauka to nie ma czasu. A dziś to u mnie nic takiego ciekawego. :S Wstałam o 9.01 i jak już wcześniej mówił am nie poszła do szkoły to znaczy do kina. I pamiętajcie 23.02.2013r. powstał ten oto blog. A może teraz o powiem wam o moim zwierzaczku? Ok ja mam burunduka to jest syberyjska wiewiórka. Moja ma na imię Chip. Chętnie bym wstawiła fotkę, ale naradzie nie jest to możliwe ;). Więc dlatego wystawie filmik z you tube. To nie będzie mój tylko jakiś inny, ale on właśnie tak wygląda. Dzięki i papatk!
poniedziałek, 25 lutego 2013
W Pustyni i w Puszczy
W Pustyni i w Puszczy. To moja lektura. Dzisiaj chce już ją skończyć. Jestem na 198str. a ona ma 255, ale i tak pani nie chciała żebyśmy ją czytali przez ferie. Bo są one po to żeby odpoczywać :D i da nam jeszcze z jakieś 2tyg., ale ja ją właśnie przeczytałam przez ferie, bo jak jest szkoła i nauka to nie ma czasu. A dziś to u mnie nic takiego ciekawego. :S Wstałam o 9.01 i jak już wcześniej mówił am nie poszła do szkoły to znaczy do kina. I pamiętajcie 23.02.2013r. powstał ten oto blog. A może teraz o powiem wam o moim zwierzaczku? Ok ja mam burunduka to jest syberyjska wiewiórka. Moja ma na imię Chip. Chętnie bym wstawiła fotkę, ale naradzie nie jest to możliwe ;). Więc dlatego wystawie filmik z you tube. To nie będzie mój tylko jakiś inny, ale on właśnie tak wygląda. Dzięki i papatk!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz