niedziela, 28 lipca 2013

URATOWANI jest wi-fi

Hej, jestem już w Karpaczu w Hotelu Gołębiewskim. Zdjęć puki co nie będzie. Są ładne widoki. Z pociągu wysiedliśmy o 10.30 i do 14 musieliśmy się szwędać po mieście. Potem poszliśmy do naszego pokoju, umyliśmy się, poszliśmy na obiad, a potem na basen. Baseny te są świetne! Wielkie, na zewnątrz i w środku.Po trzech godz przyszliśmy do pokoju i zaraz idziemy na miasto. Hotel ten jest piękny, czysty, wielki i zadbany. Jutro ponoć mamy  wejść na śnieżkę. Choć mi się nie chce:O  To trzymajcie za mnie kciuki i do usłyszenia!!! *-*

1 komentarz: