Siemka
Tak jak już mówiłam zwykła niedziela. Rano byłam w sklepie, po bułki, twarożek i śmietane. Oczywiście tam gdzie ja byłam śmietany nie było. I dlatego poszłam do innego sklepu spożywczego. Tam poprosiłam o tą durną śmietane. I baba mnnie wyśmiała, że chciałam słodką śmietane do twarożku. Według niej lepsza by była kwaśna. A to miało być do makaronu z twarogiem i śmietaną na obiad. xD Teraz, no znaczy przed chwilą odpowiadałam na pytania na asku. Troche ich było. Teraz będe zato dodawać dużo zdjęć. Bo już skumałam jak to się robi. Boże jaka ja jestem tępa. I w domu mamy ślicznego kaktusa. To jest inna odmiana i żebyście sie nie zdziwili. Jest piękny. Nie moge sie doczekać lata, ale już wakacje za 3 miesiące. Jak ja sie ciesze. Dam zdjęcia kaktuska mnie i czegoś może jeszcze. I to tyle. SIEMCIA
To zrobieona przezemnie biżuteria.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz