niedziela, 26 maja 2013

Jutro wycieczka

Siemaa
Jutro już długo wyczekiwana wycieczka do Iławy. Właśnie zjadłam śniadanie i zaraz będe się pakować. Wszystkie ciuchy, ładowarki, kase do walizki. Teraz niewiele mam do opisania, a w środe dopiero po wycieczce opisze resztę i może jakieś zdjęcia.
Dzisiaj Dzień Matki, oczywiście pamiętałam złożyłam życzenia i dałam karę z życzeniami. Teraz to ja się żegnam i do zobaczyska doiero w środe!!!
34 dni do wakacji!!!
PAPA

czwartek, 23 maja 2013

Podsumowanie miesiaca.

Hejo
No, no ja to wiem, że mnie prawie przez cały czas nie było i teraz wszystko opisze dla Was! ;*
No to po kolei. 8 maja był ostatni post. A 9 maja byłam na pachołku. Może, kiedyś, później dodam fotki : D.  Następnie co było to ja nie pamiętam, a jakieś dwa lub tydzień temu źle się czułam, nie chodziłam do szkoły i w między czasie zrobiłam kalendarz do obliczania do dni wakacji. Polega to na tym, że właściwie co dziennie skreślam w nim dni. Np. 23.05 patrzę sobie i skreślam i wiem ile zostało dni. WIĘC JAK NARAZIE TO 37 DNI. No ale to jest policzone razem z weekendami.I chyba co dziennie tez tu w notkach będę wam mówiła ile. Chyba jakiś tydzień temu miałam iść na noc muzeów, ale pogoda wszystko zepsuła ;( Było ładnie, ładnie a tu nagle czarne chmury i burza do północy. Wczoraj razem z Karola byłam na takim festynie z przedszkola gdzie pracuje jej mama. Fajnie było, bawiliśmy się z maluchami i w ogóle. Dziś rano byliśmy z klasa na tez festynie w Parku Regana. Ja z Karolina byłyśmy spóźnione. Oni już byli daleko przed nami, a my z tył. Na szczęście nasza koleżka Matylda co chwile dzwoniła i nas prowadziła. Dotarłyśmy bezpiecznie i spokojnie. Na miejscu był wyścig i inne konkursy. A, i mogę się pochwalić czymś wam! Za przebiegnięcie każdy dostał medal. Jak każdy to ja też nie, ale niestety podrabiany sztuczny. Ale ok. Aha jeszcze wczoraj na podwórku z K. złapałyśmy kilkadziesiąt ślimaków, ale dwa byłe nasze ulubione. Mój to był Edzio a K. to Barbara. No nieważne. A dziś potem poszłam z babcią na cmentarz, a z powrotem przez park i karmiłam gołębie i kaczki no i jeden gołąbek miał przywiązana do nogi bardzo grubą nitkę. I ja mu ją jakoś odwiązałam. Były śliczne małe kaczki. W niedziele już dzień matki. No a po niedzieli jest coo?? Poniedziałek. A poniedziałek=WYCIECZKA!!!!!!!!!. Jeju po prostu już się po prostu nie mogę do czekać. Aż do środy. A jutro to na uniwersytet chyba w Sopocie.
Jeju długo mi się pisało i do zobaczenia później.
37 dni do wakacji
PAPAPA ;* :*

sobota, 4 maja 2013

Mc, spacer po Oliwie i powrót od dziadków

Witajcie powróciłam!!
WOW! Jak ja dużo mam wam do opisania! Dziś byłam z mamą w Oiwie i w Maku. Kupiłam sobie czekoladowego szejka i kilka ciasteczek w jednej piekarni. W pon. do szkoły, a tu jeszcze potwór klasowy do dokończenia. Nic mi się nie chce! A zresztą komu by się tam chciało. : D I kurde w końcu musze zrobić ten kalendarz, w którym będę sprawdzała ile zostało dni do wakacji. Wiem, że jeszcze około 2 miesiące, ale ja chce wiedzieć dokładnie. Dziś przyjechałam też od dziadków. Było ok. I pierwszy raz w tym roku miałam na sobie krótkie spodenki. Było upalnie, przez WIELKIE U!! A ja opalałam się trochę bawiłam się z kotką Marysią i z dżdżownicami i innymi kotkami. Potem poznałam jakąś dziewczynkę za płotu Marysie lub Nadie....nieważne i rzucałam z nią piłkę przez płot. Ta... jakoś to zleciało, bo wiadomo że jakaś 5 czy 6 letnia dziewczynka nie jest w tym dobra. I to na dzisiaj wszystko. Ja się z wami żegnam do zobaczenia :*
Foty z dziś:






Z majówki u dziadków: